“Title insurance”

Sep 12, 2017 at 11:28 am

“Title insurance”, to nic innego aniżeli dodatkowe ubezpieczenie domu.
Nasuwa się wiec pytanie, czy jest takie ubezpieczenie w ogóle potrzebne?
Otóż – tak.

„Title insurance” pokrywa zabepieczenie przed całą gamą różnych zagrożeń, które często zdarzają się w świecie nieruchomości.
I tak- zabepieczenie się przed oszustwem.
Przykladem może być przypadek, że ktoś ukradł dane osobiste i podszywa się pod taką osobę. Taki oszust może nawet przepisać własność nieruchomości na siebie po niewiedzę prawowitego właściciela.

„Title insurance” pokrywa tez „liens” – czyli „zastaw” na tytule.
W to mogą wchodzić niezapłacone podatki od nieruchomosci, nakazy z miasta (np., nakaz naprawy schodów) itp.

„Title insurance” pokrywa również pewnie nieprawidłowości w zabudowaniu nieruchomości lub sporne elementy z nieruchomościami sąsiadującymi.

Koszt „title insurance” nie jest wielki i kupuje się to ubezpieczenie tylko raz.
Obowiazuje ono aż do końca posiadania nieruchomości.
„Title insurance” to nie jest to samo co „home insurance” i nie pokrywa szkód spowodowanych przez pożar, powodzie, wiatry , kradzieże itp.

Po więcej „ciekawostek” z dziedziny nieruchomości dzwoń-text:
Bogdan Poprawski,
Broker of Record, Spencer Group Inc., Realty Brokerage, 905-206-1011