“Title insurance”

May 20, 2019 at 9:58 pm

Przy zamykaniu  transakcji kupna nieruchomosci mamy do czynienia z wieloma dodatkowymi wydatkami, o których, często, agenci nie informują.
Przypomnę:
1. „Land tranfer tax”:Jest to opłata podatkowa dla rządku ontaryjskiego. W samym mieście Toronto dochodzi jeszcze podatek torontoński. Wysokość tych podatków jest zależna od ceny budynku.
2. Opłata prawnika:
Opłata za usługi prawnicze przy zamykaniu transakcji;
3. Ubezpieczenie nieruchomości:
W przypadku posiadania hipoteki, ubezpieczenie domu jest obowiązkowe.
4. „Title insurance” – no właśnie – co to takiego jest?
„Title insurance” to nic innego jak zabezpieczenie prawidlowej własności nieruchomości.

Pewnych defektów, nieścisłości lub niedociągnieć prawnik nie zauważy lub do nich nie dotrze, dlatego takie właśnie zabezpieczenie, w sumie niedrogie, jest bardzo zalecane.
Pokrywa ono następujące problemy, ryzyka czy niedociągnięcia:

  1. Niestosowanie się do wymogów „zoningu” (strefy miejskiej) przez poprzedniego właściciela;
  2. Zabezpieczenie przez płaceniem należności, które poprzedni właściciel zalegał (ogólne podatki, nakazy miejskie itp.);
  3. Nieopłacone podatki miejskie przez poprzednika;
  4. Nieznane defekty na tytule własności;
  5. Pomyłki w planie geodezyjnym;
  6. Kryminalne oszustwa na tytule;
  7. Niezarejestrowane serwituty;
  8. Brak zgody na budowe lub remont;
  9. Brak prawa dostepu do posesji.

Po więcej „ciekawostek” z dziedziny nieruchomości dzwoń-text:
Bogdan Poprawski, Broker of Record, Spencer Group Inc., Realty Brokerage, 905-206-1011